Jak sama nazwa wskazuje – koronki Koniakowskie to wizytówka wsi Koniaków. Tworzy się je z kremowych i białych bawełnianych nici. Powstają na bazie ornamentów roślinnych i wielu różnych motywów zaczerpniętych z przyrody. Komponuje się je gwieździście lub koliście. Co więcej, do ich wykonania, w ogóle nie używa się żadnych wzorników i szablonów, a różnorodność elementów, które znajdują się w każdym dziele, zależy tylko i wyłącznie od wyobraźni twórczyń.

Istnieje wiele elementów polskiej kultury ludowej, które zostały zapomniane lub po prostu nie są już kultywowane. Koronki Koniakowskie, to sztuka ciesząca się wciąż dużym zainteresowaniem i sporym wzięciem. Wiele osób zamawia bowiem serwetki na szydełku, lub też ręcznie robione obrusy szydełkowe.

Historia

Tzw. heklowanie wykonuje się już od początku XX wieku, a sama tradycja trwa po dziś dzień. Co więcej, taką metodą nie szydełkuje się nigdzie indziej. Jest to zwyczaj, który przekazuje się z pokolenia na pokolenie. Istnieje pewna tendencja, która mogłaby wskazywać na swojego rodzaju zanik popularności heklowania, natomiast jest to tradycja ludowa, która wciąż się rozwija. Panie, które się tym zajmują, bardzo poświęcają się temu zajęciu, a na cześć tej sztuki, organizuje się również wydarzenia, jak chociażby Dni Koronki Koniakowskiej.

W przeszłości, Koronki Koniakowskie bardzo często były wręczane jako prezent. Obdarowane nimi, zostały takie osobistości jak np. królowa angielska Elżbieta II oraz papież Jan Paweł II. W roku 2013, kilkoro mieszkanek wsi Koniaków, wykonało największą na świecie koronkę – serweta osiągnęła wówczas średnicę aż pięciu metrów.

Sztuka została doceniona

Niedawno w Narodowym Instytucie Dziedzictwa został złożony wniosek, aby heklowanie koronek koniakowskich zostało docenione, a prace nad wnioskiem trwały cały rok. Aby doszło to do skutku, przeprowadzono specjalne badania naukowe oraz konsultacje i wywiady społeczne. Narodowy Instytut Dziedzictwa jest to organ, który jest swojego rodzaju eksperckim zapleczem pomocniczym dla ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Popularyzuje dziedzictwo naszego kraju na całym świecie, od ponad 50 lat.

W 2014 roku doszło do pierwszego wpisu na krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Można tam odnaleźć chociażby rusznikarstwo historyczne zgodne z tradycją cieszyńskiej szkoły oraz te artystyczne. Pochód Lajkonika oraz szopkarstwo krakowskie, hafciarstwo kaszubskie ze szkoły żukowskiej, tradycje flisackie z Ulanowa, sokolnictwo, bartnictwo i zabawkarstwo żywiecko suskie, a także gwarę warmińską, stanowiącą nośnik ustnych tradycji.

Jako niematerialne dziedzictwo, UNESCO uznaje wiedzę i umiejętności, zwyczaje, przekaz ustny, a także wszystkie powiązane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturową, które przez konkretną wspólnotę, uznawane są za część własnego dziedzictwa. Tak też ręcznie robione dekoracje świąteczne, obrusy szydełkowe i serwetki koniakowskie, zostały docenione przez światową organizację.

Obecnie, zdecydowanie zbyt małą wagę przywiązuje się do kultury ludowej. Nie jest ona już tak rozpowszechniana i kultywowana jak niegdyś. Aczkolwiek ze względu na historię sztuki naszego kraju, Koronka Koniakowska z pewnością zasługuje na uznanie, w związku z ciągłym rozwojem i przekazywaniem tej tradycji dalej. Być może działania, które mają na celu honorowanie tego typu rzemiosła artystycznego, wpłynie pozytywnie na jego popularność i swojego rodzaju renesans w polskich domach.